Tatry – miś, turystki i Dolina Białego
Dolina Białego, to jedyna dolina, do której można sobie pospacerować wprost z centrum Zakopanego. Piękna, bajeczna i niebezpieczna. Oto dowód :
Dwie turystki ostatnimi dniami wybrały się do Doliny Białego właśnie prosto po spacerze „krupówkowym” z samego centrum Zakopanego. To miała być pewno spokojna, zaciszna przechadzka po dolince. I była - do momentu, gdy nie spotkały niedźwiedzicy z małymi. Mama misiowa – jak relacjonowały Tygodnikowi Podhalańskiemu – popatrzyła na nie z głęboką pogardą i poczekawszy na małe weszła sobie na szlak. Owym szlakiem, na podobieństwo turystów, powędrowała dalej, w góre trasy. Turystki, jakieś mało płochliwe, zrobiły kilka fotek na dowód, że nie cierpią na urojenia i przekazały na ręce redakcji wspomnianego tygodnika. Ostrzegły też przytomnie innych turystów, którzy nie koniecznie kochają tego typu atrakcje turystyczne w samym – jakby nie było – centrum Zakopanego. Całe szczęście, że miśki nie wybrały się w stronę Krupówek, do których miały by prostą droge!
Są tacy, którzy wręcz marzą o domku w lesie tatrzańskim. Choćby jedną noc spędzić pośród dziczy. Nie polecam, zwłaszcza teraz. Niedźwiedzice z małymi można o tej porze roku spotkać dość często. Były ostrzeżenia o miśkach widzianych w Dolinie Strążyskiej, ale nie pomyślałabym, że podejdą do doliny położonej tak blisko centrum.
Małe misie przez zime kwaterują w tak zwanych gawrach. Jeśli nie narobi się chałasu kiedy zimują i spokojnie doczekają wiosny w swoich noclegowniach pod korzeniem, na ten przykład, powalonego drzewa, a niedżwiedzica je nie opuści spłoszona przez turystów, wyrosną na kolejnych potomków panów Tatr. Wkrótce wejdzie w życie projekt, by nosiły nadajniki w postaci obroży – będzie wiadomo czy nie flirtują z jakimiś turystkami na szlaku do Doliny Białego!